Skip to main content

2018.10.09 Muskador Wola Pękoszewska 1:5 Orlęta Cielądz

D2: Orlęta zwyciężają w Woli Pękoszewskiej!
Herb Muskadoru Wola Pękoszewska

1:5

Herb Orlęta Cielądz

Dziewiątego października odbyło się zaległe spotkanie Skierniewickiej Ligi Młodzików D2, pomiędzy Muskadorem Wolą Pękoszewską a Orlętami Cielądz. Przed meczem obydwa zespoły sąsiadowały ze sobą w tabeli, to też mecz toczył się o „6” punktów.

W meczu przeciwko Muskadorowi zagrali następujący piłkarze: Bramkarz: Dorian Gawot; Obrona: Kacper Bernacki, Adrian Heleniak, Mateusz Czech; Pomoc: Dawid Rzadkiewicz, Bartosz Zaręba, Michał Suski; Napastnicy: Filip Wosiek, Aleksander Kucharski; Zmiennicy: Mariusz Budek, Daniel Klimczak, Aleksander Kłos, Marcin Kłos, Fabian Królak.

Mecz od początku ustawiony pod nasze dyktando, praktycznie od pierwszych minut chłopcy nie wychodzili z połowowy przeciwnika. Nawet jeżeli Młodzikom Muskadoru udało się przedrzeć przez drugą linię, obrona Orląt bardzo szybko przejmowała piłkę i inicjatywę. Przez pierwsze trzydzieści minut, gospodarze tylko trzykrotnie zagrozili naszej bramce. Należy jednak podkreślić, że były to niezwykle groźne akcje, które powinny zakończyć się zdobyciem gola. Na nasze szczęście bardzo dobrze w bramce tego dnia spisywał się Dorian Gawot. Zanim jednak dopuściliśmy przeciwników do groźnych kontr,  zmarnowaliśmy kilka stuprocentowych sytuacji podbramkowych. Dopiero w 12’ Olek Kucharski zdobywa bramkę po wrzutce Bartka Zaręby z rzutu rożnego.  Do przerwy mimo kolejnych groźnych okazji nie udało nam się podnieść wyniku.

Po zmianie stron, szybko nadarza nam się okazja do zdobycia bramki. W 35’ sędzia odgwizduje rzut pośredni trzy metry od linii bramkowej. Do piłki podchodzi Bartek Zaręba, który po dotknięciu piłki przez kolegę, umieszcza ją w siatce nad rzucającym mu się pod nogi bramkarzem. W 44’ Dawid Rzadkiewicz potężnym strzałem, zza pola karnego, w samo okienku bramki, podwyższa wynik spotkania na 3:0 dla Orląt. Po tej bramce rozluźnienie wdało się w nasze szeregi. Muskador przycisnął i w 50’ gospodarze zdobywają honorowego gola. Po stracie bramki trener Daniel Łaski przesunął Michała Suskiego do ataku, i dał odpocząć Filipowi Wośkowi, który zaliczył asystę przy bramce Dawida. Michał mógł bardzo szubko odwdzięczyć się za otrzymaną szansę, ale piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Chwilę później w podobnej sytuacji  przestrzelił. Dopiero w 56’ znalazł drogę do bramki, zdobywając gola główką. Ten sam zawodnik, w podobny sposób, w 58’ ustalił wynik spotkania na 5:1.

Dzięki zwycięstwu z Muskadorem Wola Pękoszewska i sobotniej wygranej z Pogonią Godzianów, Orlęta umocniły się na trzecim miejscu w swojej grupie. Do zakończenie rozgrywek jeszcze pięć spotkań w tym najważniejsze z Białką Biała Rawska. Trzymamy kciuki za naszą najmłodszą drużynę.